'Lament świętokrzyski' (znany także pod incipitem 'Posłuchajcie, bracia miła') to najwspanialszy zabytek polskiej liryki pasyjnej schyłku średniowiecza, odnaleziony w XV-wiecznym rękopisie biblioteki benedyktynów na Świętym Krzyżu (Łysa Góra). Utwór należy do gatunku planktusu (z łaciny: planctus — narzekanie, płacz), czyli żalu maryjnego wywodzącego się z tradycji wielkopiątkowych misteriów religijnych. Monolog liryczny Maryi zorganizowany jest wokół czterech kolejnych kręgów adresatów. W części wstępnej (inwokacji) Matka Boska zwraca się do wszystkich ludzi — bez względu na wiek i stan społeczny ('stary, młodzie, posłuchajcie... bracia miła') — prosząc o współczucie i wysłuchanie opowieści o jej niewyobrażalnym bólu ('boć mi się zstała krwawa głowa'). W drugiej części monologu Maryja zwraca się bezpośrednio do umierającego na krzyżu Jezusa, pieszczotliwie nazywając Go 'Synkiem miłym i wybranym'. Wyraża bezbrzeżną matczyną bezradność: chciałaby podeprzeć Jego opadającą głowę, otrzeć krew spływającą z ran i napoić, lecz krzyż jest zbyt wysoki, a oprawcy bezlitośni. Pragnie podzielić z Nim cierpienie i wziąć część ran na własne ciało ('Rozdziel z matką swoją rany!'). W trzeciej części Maryja kieruje dramatyczny, pełen goryczy wyrzut pod adresem archanioła Gabriela. Przypomina scenę Zwiastowania, w której anioł obiecywał Jej pełnię wesela i łaski, zderzając tę obietnicę z okrutną rzeczywistością męki Syna ('Gdzie jest ono twe wesele, cożeś mi go obiecował...'). W czwartej części Matka Boska zwraca się do wszystkich ziemskich matek, błagając Boga, by żadna z nich nigdy nie musiała oglądać kaźni i śmierci swego jedynego dziecka. W finałowej apostrofie Maryja raz jeszcze żegna Syna, zostając w całkowitej, tragicznej samotności. Wiersz, ułożony w asonansowych strofach o zmiennej liczbie sylab, cechuje się niezwykłą ekspresją emocjonalną i psychologiczną autentycznością, stanowiąc szczytowe osiągnięcie polskiego średniowiecznego humanitaryzmu.